Okiem sędziego: Pistolet szybkostrzelny na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Bydgoszczy
7/16/20262 min read



Huk bocznego zapłonu, zapach spalonego prochu i ułamki sekund decydujące o pozycjach mistrzostw Polski. Na obiektach Zawiszy Bydgoszcz trwają zmagania strzeleckie w ramach XXXII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży „Lubelskie 2026”. Na osiach 25 metrów najlepsi juniorzy młodsi z całego kraju walczyli dzisiaj o punkty. Miałem przyjemność pracować przy tych zawodach jako sędzia stanowiskowy, dbając o to, by rywalizacja w najbardziej wymagających konkurencjach przebiegała zgodnie z literą prawa ISSF.
Formuła 1 na osi 25 metrów
Pistolet Szybkostrzelny (Psz 2x30) to bez wątpienia najbardziej widowiskowa, a zarazem najtrudniejsza do sędziowania konkurencja pistoletowa. Strzelanie do pięciu ekranów w seriach 8, 6 i morderczych 4 sekund wymaga od zawodnika perfekcyjnej pamięci mięśniowej i koordynacji. Z kolei od sędziego wymaga to absolutnej, nieprzerwanej koncentracji.
Gdy na komendę START "tarcze ruszają", sędzia musi w ułamku sekundy skontrolować postawę „GOTÓW” (Ready Position). Ręka z bronią przed strzałem musi być opuszczona pod kątem minimum 45 stopni od pionu i pozostać nieruchoma aż do momentu zapalenia zielonego światła. Jako instruktor doskonale wiem, jak często zawodnicy próbują tu "ukraść" ułamki sekund, delikatnie podrywając pistolet wcześniej. Wyłapanie takiego ruchu i natychmiastowa reakcja (żółta kartka i powtórzenie serii z zaliczeniem najniższych przestrzelin) to kwestia sędziowskiego doświadczenia i stanowczości.

Zacięcia broni - sekunda na decyzję
Innym kluczowym elementem pracy na stanowisku jest obsługa procedury zacięć (malfunctions). W pistolecie szybkostrzelnym, gdzie dynamika jest ekstremalna, sędzia musi podjąć decyzję o uznaniu bądź nieuznaniu zacięcia niemal natychmiast po zgłoszeniu przez zawodnika. Wymaga to doskonałej znajomości mechaniki broni bocznego zapłonu oraz zimnej krwi. Błędna decyzja może kosztować zawodnika utratę szans na podium, a sędziego - spadek autorytetu na osi.
Podczas tegorocznej OOM poziom sportowy juniorów stał na bardzo wysokim poziomie. Na stanowiskach widzieliśmy świetną technikę i dojrzałe opanowanie emocji, co ułatwiało płynne prowadzenie strzelań.
Z linii ognia na salę szkoleniową
Praca w zespole sędziowskim na zawodach tej rangi to doskonała okazja do ciągłego szlifowania rzemiosła. Doświadczenia zebrane na linii ognia jako sędzia bezpośrednio przekładają się na moją pracę instruktorską. Analizując błędy sprzętowe czy proceduralne zawodników na zawodach mistrzowskich, mogę jeszcze lepiej przygotowywać moich własnych podopiecznych do startów i uczyć ich, jak unikać kosztownych wpadek regulaminowych.
Do zobaczenia na kolejnych osiach i szkoleniach!
Galeria



